AGRO-BUNTOWNIK z wyboru. Relacja z wyjazdowych warsztatów u Seppa Holzera.

Polska wyprawa w surowe Alpy – wizyta w gospodarstwie Krameterhof.

Sepp Holzer, którego gospodarstwo postanowiliśmy odwiedzić mieszka w Lungau. Zimowa aura jest tu bardzo niesprzyjająca, panują tu 20-stopniowe mrozy, często pokrywa śnieżna przekracza 1,5 metra grubości, zaś średnia, roczna temperatura nie przekracza 4,5 st. C. Mimo znacznych ograniczeń wynikających z surowego, górskiego klimatu, Holzer stworzył na alpejskich halach oazę tętniącą życiem, w której bioróżnorodność przewyższa tą w naturalnych ekosystemach i owocują tu nawet subtropikalne odmiany roślin. Nasza mała ekspedycja, której przewodził Klub Gaja wraz z Sympatykami, w akompaniamencie założyciela Fundacji TRANSFORMACJA (czyli mnie – autora tego artykułu) postanowiła złożyć wizytę w bardziej sprzyjających warunkach. Chcieliśmy na własne oczy przekonać się jak Krameterhof funkcjonuje i wygląda w pełnym rozkwicie, czyli w środku lata.

Kiedy 20-letni Sepp przejął rodzinne gospodarstwo, szybko zrozumiał, że ciągłe stosowanie nawozów sztucznych niszczy przyrodę. Wykorzystał więc radykalne jak na owe czasy, środki: sprowadził buldożery, aby usunąć obumierające świerki porastające górskie zbocza należące do jego posiadłości. Dzisiejszy obraz tego gospodarstwa zdumiewa każdego kto odwiedza ten zakątek świata, a po terenie całej posiadłości oraz o wszystkich zmianach jakie rozgrywały się tu przez lata permakulturowych eksperymentów, opowiada syn Sepp’a – Josef Andreas Holzer.

Młody Holzer opowiada co działo się po „inwazji” ciężkiego sprzętu: teren wyglądał jak po bitwie. Gleba była sucha, kamienista, zniszczona i zakwaszona przez monokulturę świerkową, nie nadawała się do uprawy tym bardziej w warunkach, gdzie roczne opady sięgają zaledwie 751 mm, a ich główna część to opad śniegu w okresie zimowym. Latem panują tu długotrwałe susze, ponieważ zbocze góry znajduje się w tzw. cieniu opadowym. Jak można było przewidzieć, ojciec po dokonaniu swojej chirurgicznej interwencji na krajobrazie, został oskarżony o zniszczenie lasu i skazany na grzywnę 30 tys. szylingów. Rewolucja tymczasem trwała dalej. Na każdy skrawek odkrytej gleby Holzer wypuszczał tysiące dżdżownic hodowanych w pryzmach kompostowych, zasiewał łubin, koniczynę, rośliny kwiatowe i zioła. Po dwóch latach miał na zboczu urodzajne pola. Dziś rosną tam m.in. wiśnie, czereśnie i grusze, których rolnik nie przycinał, aby zachowały stabilność i opierały się podmuchom górskiego wichru. Obecnie kolekcja odmian sadowniczych sięga 14 tys. różnorodnych drzew i krzewów owocowych. Naturalną osłonę przed żarłocznymi sarnami i jeleniami zapewniają dzikie róże, berberysy oraz krzaki głogu, a także specjalna maść, którą wyrabia się ze zwęglanych kości zwierząt – podobno rewelacyjnie zniechęca dzikie zwierzęta przed zgryzaniem kory z drzewek owocowych. Koniczyna, żywokost i łubin wzbogacają glebę w związki azotu oraz inne, ważne mikro i makroelementy. W ciągu kolejnych lat, na nowo ukształtowanych terasach (poziome, szerokie pasy ziemi, wycinane w zboczu przy użyciu ciężkiego sprzętu – stabilizują osuwiska i powstrzymują erozję gleby), powstawały liczne niecki, które obecnie pełnią rolę wielofunkcyjnych stawów hodowlano-uprawnych magazynujących cenne zasoby wody i energii słonecznej (stawy regulują lokalny mikroklimat ponieważ stanowią idealny magazyn ciepła). Na terenie gospodarstwa znajduje się około 70 stawów różnej wielkości. Jeden z nich pełni funkcję wylęgarni dla narybku oraz służy jako miejsce uprawy cennych roślin wodnych – zarówno tych jadalnych jak i leczniczych. Wszystkie stawy są ze sobą połączone zapewniając ciągły przepływ wody i umożliwiając wykorzystanie jej do przeróżnych celów. Ciekawostką jest, że niemal każdy staw powstał przy współudziale stada świń, hodowanych przez lata w gospodarstwie. Ich naturalna skłonność do tarzania się w błocie powoduje kompakcję gleby i naturalne uszczelnianie dna stawów, które po pewnym czasie doskonale magazynują spływającą wodę.

Niemal w każdym stawie hodowane są ryby, małże oraz raki. Te ostatnie chętnie prezentowane są przez dumnego gospodarza. Woda ze stawów hodowlanych oczyszczana jest do pierwszej klasy czystości przez kolejne stawy. Dzięki temu na terenie całego gospodarstwa nie brakuje miejsc skąd można napić się krystalicznej, górskiej wody smakującej niemal tak samo jak z naturalnego strumienia. Gospodarstwo Krameterhof jest w pełni samowystarczalne, również jeżeli chodzi o system energetyczny. Nie uświadczyliśmy tam jednak szpecących krajobraz turbin wiatrowych, czy niezliczonych powierzchni pokrytych ogniwami fotowoltaicznymi. Na zboczach rozmieszczone są mikro-siłownie wykorzystujące hydrogenerację do produkcji prądu elektrycznego. Niewielkie stawy funkcjonują również jak naturalne zwierciadła odbijające energię słoneczną w kierunku zboczy. Dzięki takiemu zabiegowi temperatura otoczenia w takim miejscu wzrasta i zapewnia stabilne warunki nawet do uprawy roślin subtropikalnych.

Nieodłącznym elementem każdego dobrze zaprojektowanego systemu permakulturowego są zwierzęta, które pomagają w recyrkulacji cennych zasobów i są źródłem wielu produktów: obornika, piór, skóry, mięsa czy mleka do produkcji serów. Na farmie Holzerów również możemy spotkać zwierzęta, które o dziwo, cały rok spędzają na pastwiskach i nigdy nie są zamykane w zagrodach czy oborach. Mają one jednak dostęp do specjalnych schronień, które pozwalają im przetrwać mniej sprzyjające warunki.

Cała produkcja rolna opiera się na różnorodności pozyskiwanych produktów. Nie ma tu wielkoobszarowych upraw, ponieważ teren uniemożliwia takie zagospodarowanie gruntów. Nawet zboża uprawiane są na wąskich i długich poletkach usytuowanych na terasach. Większość zebranych plonów, warzywa oraz owoce pozyskane z ogrodów leśnych przechowuje się w specjalnie do tego przygotowanych piwnicach ziemnych. Zastosowanie do ich budowy naturalnych materiałów takich jak drewno, glina, ziemia
i kamienie oraz odpowiednie systemy wentylacji grawitacyjnej zapewniają optymalne warunki do przetrzymywania plonów przez cały rok.

W utrzymaniu zdrowia całego permakulturowego ekosystemu farmy, niezwykle istotne są grzyby. Ponadto dostarczają one wielu cennych produktów, pomagają rozkładać zwalone pnie i konary drzew, ale przede wszystkim stanowią ważny produkt, który sprzedawany jest do licznych restauracji. Wiele gatunków grzybów, ma dodatkowo właściwości lecznicze. Uprawia się je na odpowiednio przygotowanych kłodach drewna, które rozmieszczone są w zacienionych miejscach gdzie panują optymalne warunki do ich wzrostu. Po zebraniu dojrzałych owocników suszy się je w specjalnie przystosowanych do tego celu suszarkach solarnych.

Mimo upływu kilku dziesięcioleci od początków rewolucji Holzera, gospodarstwo nie przejawia żadnych oznak spadku produkcji. Wszędzie dookoła widać ukwiecone pastwiska, zbocza porośnięte leśnymi ogrodami dostarczającymi owoców, warzyw, ziół, grzybów, drewna opałowego i wielu innych produktów nadających szczególny charakter temu miejscu. Nadal zbierane są mieszanki nasion różnorodnych roślin, nadal przygotowuje się tu nietypowe przetwory, jak np. konfitura z nieszpułki czy jarzębiny, której słoiczek jest podarkiem dla każdego odwiedzającego to miejsce gościa. Niezwykła produktywność i bioróżnorodność oraz poczucie ogólnie panującej harmonii jest rezultatem wieloletniej obserwacji i przemyślanej pracy, jaką widać tu na każdym kroku. Jednocześnie optymizmem napawa to, że stosując podobne zasady gospodarowania ziemią w innych zakątkach świata, można tworzyć równie piękne przykłady prawdziwej symbiozy człowieka z naturą. Kolejne pokolenia, mogą uczyć się jak tworzyć i jak zarządzać naturalną sukcesją roślin, jak unikać stosowania szkodliwej chemii, która degraduje glebę i ma destruktywny wpływ na nasze zdrowie. Krameterhof jest miejscem pokazującym dobre przykłady, tego w jaki sposób wytwarzać zdrową żywność bez niszczenia środowiska naturalnego, od którego tak jesteśmy zależni. Przykłady tego jak wytwarzać własną energię, odtwarzać zdegradowaną glebę, oczyszczać wodę i tworzyć miejsca przepełnione harmonią i spokojem. Odwiedzając gospodarstwo Sepp’a Holzera zrobiłem to samo, co wiele razy robił sam założyciel tego miejsca. Odłączając się od głównej wycieczki położyłem się na chwilę w pobliżu zwałowiska kamieni, aby chociaż przez moment móc kontemplować i obserwować krajobraz stworzony myślą i ręką jednego z największych pionierów europejskiej Permakultury.

Autor: Łukasz Nowacki

Rozszerzoną wersję artykułu znajdziesz tutaj: https://www.dropbox.com/s/6prvanw9mrppumi/Permakultura_wedlug_Seppa_Holzera3.pdf?dl=0

IMG_0531a IMG_0535a IMG_0539a IMG_0553a IMG_0557a IMG_0567a IMG_0624a IMG_0685a IMG_0689a IMG_0717a Krameterhof air photo www.environmentandsociety.org